środa, 20 lutego 2019

Wartości



Trzeba żyć dla spraw pięknych

i po każdy krok po wieki tak rzeknę,

że od ciepłych butów wyższe jest

przetrwanie samodzielne.


***
Magdalena Tatar



czwartek, 14 lutego 2019

Refleks

Pójdź świetlistą drogą, tam pomiędzy drzewa,
gdzie połamane leżą na ziemi niepotrzebne marzenia.

Pójdź brzegiem rzeki za ostanim spojrzeniem,
tak gdzie ja tobą, ty mną, gdzie my jesteśmy wspomnieniem.


***
Magdalena Tatar
10.2018




piątek, 8 lutego 2019

Ta jedna wojna

Zniewoleni wszyscy, twarzą w dół i na kolanach, wszyscy oni,
przed tą ostatnią wojną, która pokonała ich jedna, sama.

Zniewoleni namiestnicy i rycerze ze wszystkich stron świata,
parli naprzód przez setki wojen, do czasu, który teraz nastał.
Zmienia się rytm kopyt końskich wszystkich wielkich armii.
Powoli cichnie dźwięk mieczy wszystkich tych, którzy nie wymarli.

Zniewolone starym światem wszystkie głowy wojowników,
zapomniały o prawach, mądrości i honorze starodawnym.
Zmęczone dłonie wszystkich obrońców opadają ku ziemi,
w mądry kurz, który wszystko widział, na tle starzejących się cieni.

Rdzewiejące myśli, zbutwiałe zamiary, przegniłe, mądre niegdyś oczy.
Stara miłość do wojny i jej wielka zdrada, zgubny los, który ich zaskoczył.
Spróchniałe mosty, zagajnik ciemny, stary dom i muliste jeziora.
Ta jedna wojna zmieniła wszystko, ta jedna, której nikt nie pokonał.

Zarbiły się silne i muskularne niegdyś plecy,
nie chce rozprostować się dłoń nawykła do miecza.
Na rozdrożu dróg, na omszałym kamieniu, siedzi ktoś.
Nie wie dokąd iść, nie ma z kim walczyć, nie wie, na co czekać. 

12.2018
 
***



czwartek, 7 lutego 2019

Topnieje szron, wzgórza spod śniegu wyglądają

Od kiedy ciebie chcę,
wiem, że będę cię miała.

Już jesteś mój i dla mnie. Oto jestem,
ja - bezwstydna i zuchwała.

Oto jestem i czekam, bo wkrótce cię zdobędę.
Bezczelny ty i ja, na wieki wieków tak będzie.

Zimny lód i twarda rosa
zmroziły wszystkich ludzi.
Pokochaj mnie swoim ogniem,
niech każdy się obudzi.

***


środa, 6 lutego 2019

W chmurach i mgłach

Złapię wszystkie spojrzenia nieuchwytne,
muśnięcia dłoni ciepłem poczuję na szlaku,
spełnię wszystkie swoje górskie obietnice,
w mgłach i chmurach poznam cię wybranku.

Tyś mój król i pan
gornoleśnych skał,
jam królowa twa,
pani niezmierzonych mgieł.

Siłą, honorem, godnością zachwicisz.
Ja tylko spojrzę, docenię, cicho uszanuję.
Potem drogi rozejdą się wśod rudych liści,
Każde w drogę bez miłości powędruje.

Tyś mój król i pan
gornoleśnych skał,
jam królowa twa,
pani niezmierzonych mgieł.

***

listopad 2018


poniedziałek, 4 lutego 2019

Wędrowiec

Znasz tylko samotność i samotną drogę.
Gościem jesteś na drodze i gościem w gospodzie.
Czy wicher, czy mróz czy buty dziurawe i mokre,
pamiętasz, o tym, co ważne, święte i dobre.

***


niedziela, 3 lutego 2019

Pieśń o świce

Choć kwaśny cydr i wina brak,
do rana nic już nie zostanie.
Noc pustą cnotą karmi nas
- zostaje pożądanie.

Szukamy się wśród setki głów,
aż ciało obok ciała stanie.
Nie dotkniesz mnie, nie spojrzę już
- zostanie pożądanie.

Szukałam cię na każdej z dróg,
w światłach miast i w górskiej skale.
Znalazłam cię, gdy odeszłeś już,
zostało pożądanie.

Wyrzekłeś się i nie chcesz już,
do rana śpiewać nie przestanę.
Już zimny świt, znika noc,
przetrwało pożądanie.

Szukałam ciebie w setkach ksiąg,
gdzie imię twe: zdobywanie.
Szukałeś mnie wśród setek ust,
a imię me – rozczarowanie.

***

piątek, 1 lutego 2019

Był taki świt



Radosną pieśń rozpostarłam nad szeroką doliną,
którą biegłam do ciebie, w tę sierpniową noc jedyną.
Moc miłości się zrodziła nad jednym spojrzeniem i zawisła
- jak kolorowe runy obietnic pod purpurowym niebem.

***