Rozpostarła
nad omszałym jeziorem
złote włosów pasma, kiście złotych sukni,
paciorki mądrości, tysiące wspomnień,
cały blask, pokorę, siłę i piękne myśli.
Złoty kosmyk mignął, odrzuciła suknie.
Zastygła nad brzegiem.
Wytężyła myśli, zacisnęła piąstki,
oczy spojrzały smutnie.
Tęsknie spojrzy kawka, wróbel, dzięcioł, sowa.
Oplotły ciepłem i siłą mądre konary,
przed mokrym spojrzeniem sarny łza się nie schowa.
Miłości mało, nadziei dużo i odrobina wiary.
Czeka, zaplata włosy, rozplątuje zawiłe myśli.
Czasem czar jakiejś siły jej się zamarzy, lub przyśni.
Zostawiła dla ciebie, uśpiła liczne lata. Czuje,
niewidoczne sygnały, najpiękniejszej miłości świata.
złote włosów pasma, kiście złotych sukni,
paciorki mądrości, tysiące wspomnień,
cały blask, pokorę, siłę i piękne myśli.
Złoty kosmyk mignął, odrzuciła suknie.
Zastygła nad brzegiem.
Wytężyła myśli, zacisnęła piąstki,
oczy spojrzały smutnie.
Tęsknie spojrzy kawka, wróbel, dzięcioł, sowa.
Oplotły ciepłem i siłą mądre konary,
przed mokrym spojrzeniem sarny łza się nie schowa.
Miłości mało, nadziei dużo i odrobina wiary.
Czeka, zaplata włosy, rozplątuje zawiłe myśli.
Czasem czar jakiejś siły jej się zamarzy, lub przyśni.
Zostawiła dla ciebie, uśpiła liczne lata. Czuje,
niewidoczne sygnały, najpiękniejszej miłości świata.
***
Magdalena Tatar. jesień 2018

